A jeśli opadną już wszystkie płatki róż...

15.05.2014

 

Pod koniec kwietnia na radomskiej scenie Fraszka w Teatrze Powszechnym im. Jana Kochanowskiego odbyła się premiera spektaklu dla dzieci „Piękna i Bestia" w adaptacji Olega Żiugżdy wyreżyserowany przez Ewę Sokół-Maleszę. To piękne, wzruszające i pouczające przedstawienie, w którym występują Magdalena Pawelec, Magdalena Witczak, Alan Bochnak, Przemysław Bosek, Robert Mazurek oraz gościnnie Anna Lipińska.

„Piękna i Bestia" to stara francuska baśń, głęboko zakorzeniona w europejskiej kulturze spisana po raz pierwszy w XVIII wieku przez Gabrielle-Suzanne Barbot de Villeneuve wielokrotnie adaptowana na potrzeby teatru i filmu. Opowieść ta porusza uniwersalne tematy dotyczące miłości, cierpienia, akceptacji i poświęcenia i relacji rodzinnych. Radomski spektakl został oparty o adaptację Olega Żiugżdy, w przeciwieństwie do pierwotnej wersji, Żiugżda wprowadza do opowieści Czarną Damę, postać dość tajemniczą, która zamieniła księcia w tytułową Bestię i od 300 lat więzi go w zamku, czekając na odwzajemnienie miłości. Książę mimo cierpienia jakiego doświadcza nie jest w stanie szczerze pokochać Czarnej Damy. Opadające płatki róży odliczają kres jego nieszczęśliwego życia, wybawieniem dla niego może być tylko prawdziwa bezinteresowna miłość. Czarna Dama przez długie lata opiekowała się Bestią i opowiadała mu różne historie, aż w końcu jedna z nich stała się rzeczywistością.

Do zamku Bestii przypadkiem trafia stary kupiec wędrujący do miasta, ojciec trzech córek. Chcąc spełnić marzenie jednej z nich, nieświadom niczego zrywa różę z ogrodu Bestii. W konsekwencji zostaje uwięziony w zamku, jedyną szansą na wolność jest poświęcenie jednej z córek. Kochająca ojca Bella postanawia wyruszyć do zamku Bestii by honorowo poddać się karze. Bestia zakochuje się w skromnej córce kupca, obsypuje ją kosztownościami i darzy ogromnym szacunkiem, po pewnym czasie i ona zakochuje się w potwornym księciu. Wtedy zaklęcie przestaje działać, Bestia znów staje się przystojnym księciem i jak to w baśniach... żyli długo i szczęśliwie. Szlachetna Bella potrafiąca zrezygnować ze wszystkiego dla siebie zyskała wszystko, miłość, bogactwo i szczęście.

Ewa Sokół-Malesza w swojej inscenizacji łączy plan żywy z teatrem lalek, wszystko w ciemnej, minimalistycznej gotyckiej scenerii autorstwa Mikołaja Maleszy. Bestia w tej opowieści jest postacią ludzką, z zasłoniętą włosami twarzą natomiast Bella to wątła śliczna lalka. Zestawienie tych dwóch postaci potęguje ich odmienność, delikatność Belli i monstrualne cechy Bestii.
Drugi plan to plan lalkowy, gdzie rozgrywają się sceny poza zamkiem i w domu kupca. Na uwagę zasługują postacie dwóch sióstr Belli, drugoplanowe ale fantastycznie zaanimowane z zabawnymi dialogami. Postacie te skradły serca widzów młodszych i starszych, choć charakterki miały nie lada.

Czarny wystrój sceny i kostiumy aktorów w połączeniu z punktowym oświetleniem sprawiają iż animatorzy lalek są praktycznie niewidoczni, pozwala to przenieść się w ten stworzony przez Ewę Sokół-Maleszę i Mikołaja Maleszę odrealniony świat baśni. Ponadto służbą w zamku są ubrane w białe rękawiczki oświetlane skupionym pasmem światła dłonie niewidzialnych postaci dodające spektaklowi baśniowej tajemniczości i magii.

Jedynym trudnym elementem w odbiorze była muzyka, mało melodyjne piosenki, wyraźnie sprawiały problemy wokalne aktorom i tym samym nie porywały publiczności, trudno się tego słuchało. W innych momentach natomiast świetnie budowała atmosferę grozy.

„Piękna i Bestia" w reżyserii Ewy Sokół-Maleszy to piękna, wzruszająca, miejscami straszna ale też zabawna opowieść o miłości, akceptacji, cierpieniu, przełamywaniu barier, relacjach międzyludzkich. Z całą pewnością warto wybrać się z pociechami na to przedstawienie.

Katarzyna Jasielska
Dziennik Teatralny
2.05.2014