Brawa dla aktorów i reżysera! "Mocna" premiera na Scenie Fraszka

17.10.2011

 

Zachwycający Smok podbił serca małej widowni oglądającej w niedzielę premierę sztuki "Nieznośka i Kmieć" Marty Guśniowskiej na Scenie Fraszka Teatru Powszechnego. Ale najważniejsze, że wytrzymał klawesyn!
- Zamiast Baranka zjemy bułki! - woła Król - Robert Mazurek.

Smok jest niesamowity: oprócz barwnego smoczego stroju ma wielki ogon, który budzi respekt. Są jeszcze Nieznośna Królewna, niezguła Król, przedsiębiorcza Niania i dzielny Kmieć a także posłuszny Baranek i przepiękny Terierek.

A także stylowy, barokowy klawesyn.

Sama historia jest opowieścią bardzo dydaktyczną. Niezwykle kapryśna Królewna Nieznośka nie znosi świata. Jest niestety, nieodrodną córeczką swego tatusia, który będąc jednak tęgą niezgułą budzi rozczulenie. Nieznośka natomiast - złość i niechęć.

Nic dziwnego, że rządy w królestwie przejęła dynamiczna Niania i kiedy trzeba ratować królestwo przed Smokiem, ona pokieruje akcją. Należy po prostu znaleźć śmiałka, który zgładzi Smoka a w nagrodę poślubi nieznośną Królewnę.
I oto zjawia się Kmiotek...

Lecz nie ma i nie będzie grozy! Potężny Smok okaże się wegetarianinem i nie zje Baranka, który w dodatku okaże się malutkim Terierkiem w baraniej skórze.

Dzielny Kmiotek poradzi sobie i z Nieznośką, która przed oddaniem ręki przebranemu Królewiczowi - bo nim okazuje się Kmiotek - przeprosi pokrzywdzonych.

Autorka sztuki, Marta Guśniowska, doskonale wie, jak zachęcić najmłodszych do teatru. Tekst jest pełen humoru a postaci bardzo przyjazne dzieciom. - Zakręć mi loczek !...- prosi przed snem Kmiotka Baranek.

Wie to również reżyser, Petr Nosalek i autorka kostiumów, Eva Farkasova.
Pierwszy bardzo sprawnie prowadzi aktorów a plastyczka ubiera aktorów oraz poruszane przez nich lalki w przepiękne stroje.

Pomysłowa jest również scenografia Farkasovej: na scenie jest tylko barkowy klawesyn, obok taboret a w tle wielkie lustro, w którym odbija się to, co widzimy na scenie.

Grono aktorów wspaniale wciela się w sceniczne postaci. Do tego Magdalena Pawelec, Magdalena Witczak, Przemysław Bosek, Robert Mazurek i Maciej Łagodziński fantastycznie porozumiewają się z widownią. Grają sobą czyli w żywym planie a także lalkami.

Przedstawienie ma właściwy rytm, jest dynamiczne i zwarte. Nie nuży nawet na chwilę.

Brawo należy się też Piotrowi Klimkowi za kompozycję piosenek, które podobają się widowni.

A także ekipie stolarskiej. Stojący na cienkich stylowych nóżkach klawesyn służy nie tylko do grania. Pełni też rolę stołu - podłogi? na których odbywa się cześć aktorskich harców.
Patrzyliśmy na nie z lekkim niepokojem - wytrzyma?

Wytrzymał! "Nieznośka i Kmieć" będzie więc mocną pozycją w repertuarze.

 

Barbara Koś
"Echo Dnia" 16.10.2011