Nowa scena w teatrze. "Kotłownia" z industrialnym klimatem

24.05.2013

 

 

Radomski Teatr Powszechny ma czwartą scenę. Działalność Kotłowni w ostatni dzień maja zainauguruje spektakl "Majakowski // Reaktywacja... historia prawie prawdziwa" w reżyserii Andrzeja Sadowskiego
Dyrektor "Powszechnego" Zbigniew Rybka o potrzebie otwarcia czwartej sceny mówił niemal od początku pracy w Radomiu. Podczas generalnego remontu budynku teatru, który zakończył się w kwietniu, udało się wygospodarować przestrzeń dla Kotłowni.

- Jestem zadowolony, że otwieramy kolejną scenę. Pozwoli nam ona wprowadzić nowy repertuar. Dzięki temu dla naszej widowni będziemy mogli przygotować nową, ciekawą ofertę. Budowanie infrastruktury to jedna z najlepszych rzeczy, jakie można zrobić dla teatru, bo przede wszystkim ona po nas pozostanie - mówi Rybka. - Otwarcie Kotłowni to też potwierdzenie tego, że radomski teatr ma się dobrze, podobnie jak jego widownia - dodaje.

Nowa scena znajduje się w pomieszczeniach piwnicznych, wchodzi się do niej z dziedzińca teatru. Jest nieduża, miejsc wystarczy dla około stu widzów. Remont trwał dwa lata i do łatwych nie należał. Robotnicy musieli pociąć i wynieść wiele ton stali po starej wentylatorowni. Zostawiono jednak niektóre elementy, aby stworzyć nastrój industrialny. Wzmocnienia wymagały ściany, a podłogę należało osuszyć, bo przez wiele lat zbierała się woda. Nową wentylatorownię przeniesiono na pierwsze piętro, do pokoi, gdzie wcześniej była pracownia krawiecka.

W piątek pierwsza premiera na nowej scenie. Będzie to "Majakowski // Reaktywacja... historia prawie prawdziwa". Autorem scenariusza i reżyserem jest Andrzej Sadowski. Sztuka opowiada o spotkaniu po latach poety Włodzimierza Majakowskiego z najbliższymi przyjaciółmi. Ma być to sztuka tragikomiczna, absurdalna, momentami groteskowa. Całość okraszona zostanie porcją rockowej muzyki napisanej do futurystycznych utworów poety.

- Praca na nowej scenie to wyzwanie dla wszystkich - nie tylko dla mnie, ale też dla aktorów i samego teatru. Sprawdzamy w dość trudnym przedstawieniu, czy scena będzie się nadawała - mówi Sadowski. - Będzie tam panować ciężka, undergroundowa atmosfera, ale na pewno inna, niż widzowie mogą doświadczyć, oglądając spektakle w pozostałych przestrzeniach Powszechnego - dodaje.

Jaki repertuar zobaczymy w Kotłowni?

- Na pewno nie będzie estradowy. Pokażemy sztuki wyjątkowe, jak "Majakowski", który nie opowiada o wielkiej rewolucji październikowej, a jest to spotkanie z człowiekiem, artystą niebanalnym, niezwykłym. Myślę, że Przemek Wojcieszek, który zgodził się z nami pracować w przyszłym sezonie, wybierze tę scenę, bo to są jego klimaty. Na pewno będzie to przestrzeń dla teatru o specyficznej atmosferze - odpowiada Rybka

Na razie nie wiadomo, czy powstanie piąta scena na terenie dziedzińca. Jak tłumaczy dyrektor, będzie to możliwe, gdy znajdą się pieniądze na budowę zadaszenia. Bez niego w naszej szerokości geograficznej i z kapryśną pogodą organizacja spektaklu na świeżym powietrzu nie jest możliwa.

Karolina Stasiak
"Gazeta Wyborcza"
24.05.2013