Dwie premiery na początek: „Bóg mordu” i „Niebezpieczne związki”

Aż dwiema premierowymi przedstawieniami rozpoczyna sezon Teatr Powszechny. W piątek (11 bm.) zobaczymy „Boga mordu”, a w sobotę (12 bm.) „Niebezpieczne związki”. Pierwszy spektakl na Scenie Kotłownia (godz. 19), drugi na Kameralnej (godz. 18).
(...)

Michał Siegoczyński, reżyser „Niebezpiecznych związków” przeniósł we współczesność akcję skandalizującej powieści napisanej w XVII wieku przez Pierre’a Choderlos de Laclos. – to próba odczytania książki przez aktorów porno, którzy chcą nakręcić ambitny film na podstawie streszczenia „Niebezpiecznych związków” znalezionego w Wikipedii. Oni chcą zrobić wreszcie coś wartościowego w swym życiu. Są prości, nieskomplikowani, więc w jakiś sposób się ośmieszają, ale pokazują też jakiś rodzaj swojego zagubienia, frustracji, niespełnione marzenia. Wprawdzie w oryginale bohaterowie są ludźmi pełnymi władzy i sukcesu, dominujący, a ci są tacy na małą skalę. Tkwią w swoim bagienku, ale jest w nich także coś ludzkiego – opowiada reżyser.

Michał Siegoczyński podkreśla, że jednocześnie bawi się popkulturą, konwencją musicalu i kabaretu, nawiązuje do różnych filmów, cytuje. Co ciekawe – akcja spektaklu częściowo rozgrywa się w… Radomiu. – Dokładniej w teatrze radomskim i będzie rodzajem rozmowy aktorów z widzami o różnych problemach. A w momentach, które trzeba będzie ocenzurować w kamerze pojawi się maskotka lwa. Ale jest też XVIII-wieczny Paryż i Los Angeles, czyli fabryka snów  ze wzgórzami Hollywood, czyli parnasem, niedoścignionym Olimpem dla naszych bohaterów i ta częścią miasta, gdzie odbywa się produkcja porno. To tak, jakby oni chcieli przejść na tę drugą, jasną stronę mocy. To jest ich marzenie -opowiada reżyser. Zaznacza, że choć treści podane są w komediowym sosie, to niosą one także głębsze wartości. – Moi bohaterowie mówią o sobie, że nigdy nie będą sprawować jakichś zaszczytnych funkcji, prawdopodobnie nie pójdą do nieba, są jakimiś wyrzutkami – tłumaczy Siegoczyński. Jego zdaniem, zarówno książka, jak i współczesny spektakl pokazuje, że tak naprawdę, mimo zmieniającego się świata, człowiek się nie zmienia.

Bożena Dobrzyńska
www.mojradom.pl
07.09.2015

Informacja o cookies
Korzystamy z plików cookies w celach statystycznych i umożliwienia funkcjonowania serwisu.
Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę.
Informacje o możliwości zmiany ustawień cookies »
Zgadzam się, zamknij X