Jak zawsze u Wiśniewskiego: obezwładniające wizualnie przedstawienie


Na Scenie Kotłownia radomskiego Teatru Powszechnego im. Jana Kochanowskiego wydarzenie - premiera Dybuka w inscenizacji Janusza Wiśniewskiego, z muzyką Jerzego Satanowskiego i choreografią Emila Wesołowskiego.

Maleńka czwarta scena Powszechnego, usytuowana w dawnej wentylatorni, z rozmieszczoną po obu stronach przestrzeni scenicznej widownią, która mieści kilkudziesięciu zaledwie widzów, idealnie przystaje do potrzeb jego teatru autorskiego.

 To drugie już spotkanie tego reżysera ze sławnym dramatem Szymona An-skiego po realizacji w Düsseldorfie (1996). Nie jest to jednak powtórzenie tamtej, przyjętej zresztą z wielkim uznaniem, inscenizacji, ale dzieło w pełni oryginalne, w którym chasydzi z Mariampola egzorcyzmują z ciała Lei dybuka jej ukochanego i Sylvii von Harden - niemieckiej feministki, za sprawą portretu pędzla Otto Diksa uznanej za ikonę wyzwolonej kobiety.

Aktorzy radomskiego teatru doskonale czują się w zobowiązującej do wielkiej dyscypliny formie teatru Wiśniewskiego, z którą część z nich miała już okazję spotkać się w spektaklu Siedem lekcji dla Zmarłych (2012). Dobrze to świadczy o teatrze, który otwierając się na oryginalną poetykę twórczości Wiśniewskiego, wzbogaca warsztat swoich aktorów.

 Tomasz Miłkowski
Polska sekcja AICT (Międzynarodowego Stowarzyszenia Krytyków Teatralnych)
15.09.2014

Informacja o cookies
Korzystamy z plików cookies w celach statystycznych i umożliwienia funkcjonowania serwisu.
Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę.
Informacje o możliwości zmiany ustawień cookies »
Zgadzam się, zamknij X