Prasa o spektaklu

Hit ostatnich miesięcy Powszechnego to „Muminki”. Czy takim samym powodzeniem będą się cieszyć nowe propozycje teatru?
– Byłem na "Muminkach" już dwa razy. Raz z mamą, raz z przedszkolem. Drugim razem nawet bardziej mi się podobało, bo już wiedziałem, o co chodzi. Najfajniejsza była szczurzyca Emma, którą Muminki spotkały w opuszczonym domu – mówi pięcioletni Bartek. Gdyby po raz kolejny miał iść do teatru, to chciałby znów na „Muminki”.
– Bardzo miłe te „Muminki”. Znałam je już wcześniej z bajki w telewizji i z książki, co mama mi czytała. W teatrze było fajnie, bo mogłam dotknąć jednego Muminka. Powiedziałam o tym dziewczynom z klasy i też potem poszły na przedstawienie – twierdzi Zuzia Szewczyk, 8 lat – Aha, i muzyka była też ładna. Nawet bym chciała mieć taką płytę – dodaje.

– Musielibyśmy chyba grać „Muminki” codziennie, tyle osób pyta o to przedstawienie. Oczywiście bardzo się cieszymy, ale nie jest to możliwe, bo nie możemy ciągle pokazywać spektakli dla dzieci, jedyny teatr w mieście ma i inne obowiązki – mówi Adam Sroka, dyrektor Powszechnego.
(…) Przypomnijmy, przedstawienie wyreżyserowała Karolina Szymczyk. Było to jej pierwsze przedstawienie dla dzieci i jak mówiła przed premierą, trochę się bała, czy dobrze je zrobi. Jak się okazało, całkiem niepotrzebnie. Muzyka to dzieło Tadeusza Woźniaka – twórcy takich przebojów jak np. „Zegarmistrz światła” czy „Hej, Hanno”.

Czy takim powodzeniem będą się cieszyć także nowe propozycje Powszechnego?

Renata Metzger, Przebój i nowe propozycje teatru, „Gazeta Wyborcza” (Radom) 2007, nr 12 z dn. 15.01.

 

(…) Karolina Szymczyk – reżyseria i Joanna Pielat-Rusinkiewicz – scenografia, stworzyły piękny spektakl. Olbrzymie, niezgrabne hipopotamy poruszają się z wdziękiem pośród rozjarzonej barwnym światłem i migocącej feerią kolorów Doliny Muminków. Spektakl uzupełniają znakomite piosenki Tadeusza Woźniaka śpiewane przez bohaterów w sposób brawurowy. Znakomita jest, na przykład, „Kołysanka” wykonana przez Mamę Muminka czyli Izabelę Brejtkop-Frączek, która tę postać zaliczy chyba sobie do złotego pocztu swoich ról.

Barbara Koś, Muminki na scenie, „Echo Dnia” 2006, nr 282 z dn. 5.12.

 

(…) Karolina Szymczyk (…) zrobiła Muminki „po Bożemu”. Białe stwory, lekko przyciężkawe, są po prostu urocze (Paszczakowi też nic nie brakuje). Za to Mimbla (Joanna Jędrejek) mogłaby energią obdzielić pół świata. Szkoda tylko, że w rozkrzyczanych kwestiach umyka czasem sens słów, ale z drugiej strony… kiedy Mimbla przestaje się miotać po scenie, akcja natychmiast siada. Urody dodają spektaklowi także piękne piosenki (…); kilka z nich żyje już od dawna niezależnym od Muminków życiem przebojów muzyki pop. Na szczęście, nie dało się też nadto pofantazjować przy scenografii (czasem nawet jej asceza i malowniczość – jak podczas parkowego sam na sam Muminka i Panny Migotki – chwyta za serce), więc bajka to po prostu kawał dobrej roboty.

Krystyna Kasińska, Muminki, „Miesięcznik Prowincjonalny” 2007, nr 1 (100), s. 11.

Informacja o cookies
Korzystamy z plików cookies w celach statystycznych i umożliwienia funkcjonowania serwisu.
Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę.
Informacje o możliwości zmiany ustawień cookies »
Zgadzam się, zamknij X