Prasa o spektaklu

(…) Dwór z komedii Fredry wygląda jak modne mieszkanie nowobogackich z „Czterech kątów” – metal, bar z wysokimi stołkami (zrobione z klasycznych pojemników na śmieci), obicia imitujące skórę dalmatyńczyka.
Główni bohaterowie noszą dzwony, wdzianka w krzykliwych kolorach, podtańcowują w rytm disco (…). Aniela (Hanna Piaseczna) zapija rozterki duchowe, pociągając alkohol z gwinta, Klara (Izabela Nowakowska) rozwala się w fotelu z nogami rozłożonymi pod kątem tak dużym, że jej babka pewnie dostałaby apopleksji. Gustaw (Bartłomiej Krat) i Albin (Piotr Miazga) nie poprzestają też na posłaniu wybrankom pocałunku, ale od razu gotowi są potarzać się po niej. Zawsze też można potańczyć przy rurze, która zdobi środek sceny.
Jestem pewna, że taka wersja „Ślubów” będzie się podobała młodej części widowni, a to na nią stawia dyrektor Powszechnego Adam Sroka. Ja, czyli widownia, która przekroczyła trzydziestkę, wolałabym wyraźniej słyszeć tekst.

Renata Metzger, Śluby nowobogackich, „Gazeta wyborcza” (Radom) 2003, nr 34 z dn. 10.02.

 

(…) Skoro zwycięża młodość i miłość, sala bije ogromne brawa. Euforia widowni zmieniła także opcję reżysera. O ile przed premierą zapowiadał „Śluby” opowiedziane językiem współczesnym, po premierze dziękował dyrektorowi teatru za przyzwolenie „odważnego potraktowania klasyki”. Nie rozumie jednak w pełni słowa odwaga. Jest sedes, a nie ma defekacji. Pary tarzają się, lecz nie ma prokreacji. Z wodą spuszczono Fredrę, a pozostał czad i show.

Barbara Koś, Fredro pod peruką, „Słowo Ludu” 2003, nr 34 z dn. 10.02.

 

Oszałamiającym, porywającym publiczność finałem zakończyła się premiera „Ślubów panieńskich” Fredry w Teatrze Powszechnym w Radomiu. To jedno z najciekawszych i zarazem najbardziej kontrowersyjnych przedstawień, jakie wystawiono w całej historii radomskiego teatru.
(…) Niezależnie od krytycznych uwag, jakie zapewne pojawią się po premierze „Ślubów panieńskich”, można stwierdzić jedno – ten spektakl trzeba koniecznie zobaczyć!

Zbigniew Bąk, Z gorsetu w feminizm. Wydarzenie artystyczne w radomskim teatrze, „Echo Dnia” 2003, nr 34 z dn. 10.02.

 

Informacja o cookies
Korzystamy z plików cookies w celach statystycznych i umożliwienia funkcjonowania serwisu.
Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę.
Informacje o możliwości zmiany ustawień cookies »
Zgadzam się, zamknij X