Prasa o spektaklu

(…) Akcja komedii dzieje się w przyszłości, więc scenograf Anna Sakławska i aktorzy mają nieograniczone pole do żartowania. Na scenie pojawia się na przykład niebieska kawa, zagadkowe światła i ogromnych rozmiarów wibrator. Reżyserowi Bogdanowi Kokotkowi udało się przy tym znaleźć znakomitego „klona” dla radomskiej aktorki Izabeli Brejtkop-Frączek – okazała się nią Katarzyna Radochońska, która w Radomiu występuje gościnnie.
(…) Przedstawienie z pewnością zyska znacznie szerszą publiczność. Warto polecić tę komedię znajomym, bo przychodząc do teatru mogą się spodziewać czegoś więcej niż tylko trzy kwadranse dobrej zabawy.

Zbigniew Bąk, Krótka komedia o klonowaniu, „Echo Dnia” 2002, nr 81 z dn. 8.04.

 

(…) Mamy więc komedię z dobrze napisaną, wartką akcją, nieźle zarysowanymi postaciami. Z drugiej jednak strony, kiedy już wybrzmi śmiech i przyjdzie chwila refleksji, robi się strasznie.

Renata Metzger, Klon – pożegnanie z fikcją, „Gazeta Wyborcza” (Radom) 2002, nr 81 z dn. 8.04.

 

(…) Wbrew wszystkim atrakcjom fabuły – „Starsza pani prycha” zapowiedziana jako komedia – śmieszy tylko momentami. Być może zaważyły na tym skróty eliminujące część zabawniejszych dialogów.
(…) Jest w nim
[tekście – przyp. AK], naturalnie, próba satyrycznego spojrzenia na współczesność, lecz nie jest ona pogłębiona ani psychologicznym umotywowaniem konfliktu, ani rysunkiem postaci. Dlatego aktorzy nie mają wystarczająco pełnego materiału do grania. Bohaterki z krwi i kości tworzą tylko Izabela Brejtkop-Frączek (jako synowa Elza) i Katarzyna Radochońska (jako klon Elzi). Pozostali nie mają po prostu możliwości, by w swe postaci tchnąć więcej życia.

Barbara Koś, Fallus dla synowej, „Słowo Ludu” 2002, nr 81 z dn. 8.04.

 

Informacja o cookies
Korzystamy z plików cookies w celach statystycznych i umożliwienia funkcjonowania serwisu.
Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę.
Informacje o możliwości zmiany ustawień cookies »
Zgadzam się, zamknij X