Prasa o spektaklu

(…) Mimo zabiegów reżysera, który nawet dodał kilka scen z innych komedii Moliera i znakomitej gry Andrzeja Waldena, sztuka pozostawia spory niedosyt. A jednak grzebanie w starych ramotach ma swój urok (…), komedia Moliera jest tak stara, że Jan Bratkowski nawet nie próbował bawić się w budowanie subtelnych relacji psychologicznych i zbudował całą akcję komediową na grze słów i dość sztywnych schematach. Aktorzy grają z przesadą, ale dzięki temu przedstawienie powinno się podobać młodzieży.

Zbigniew Bąk, Schodami do komedii, „Echo Dnia” 2001, nr 49 z dn. 27.02.

 

(…) Radomski spektakl jest poprawnie wyreżyserowany przez Jana Bratkowskiego i na ogół świetnie zagrany. Znakomity jest Andrzej Walden w roli Sganarela, błyszczą na scenie talentem i urodą: Monika Stasiak i Agnieszka Greinert, doskonale radzą sobie z rolami: Andrzej Bieniasz i Jarosław Rabenda. Rozczarowuje Leszek Teleszyński jako Aryst. Można o nim jedynie powiedzieć, iż to bardzo przystojny i ozdobny mężczyzna. Danuta Dolecka, Konrad Fulde i Jan Krzysztof Szczygieł pozostają nieco w cieniu swoich partnerów, jednak ich grze nic zarzucić nie można.
(…) W sumie przedstawienie udane i sympatyczne, w czym główna zasługa aktorów. Warto zobaczyć.

Adam Jerzewski, Zimny wychów mężów, „Nowe Mazowsze” 2001, nr 4/37 z dn. 11.04.

 

(…) Radomską inscenizację namalowano grubą krechą rodem z włoskiej komedii dell’arte. (…) Jeśli już coś mi przeszkadzało, to kostiumy i rekwizyty, nie bardzo trzymające się epoki.
(…) Ma „Szkoła żon” także swoje zalety. Jedną z nich jest gra aktorów.

Krystyna Kasińska, Przyzwoity kawał o blondynce, „Miesięcznik Prowincjonalny” 2001, nr 1-2, s. 14.

Informacja o cookies
Korzystamy z plików cookies w celach statystycznych i umożliwienia funkcjonowania serwisu.
Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę.
Informacje o możliwości zmiany ustawień cookies »
Zgadzam się, zamknij X