Prasa o spektaklu

(…) Żal aktorów, którzy naprawdę robią, co mogą. Zwłaszcza Danuta Dolecka, zbierająca zasłużone oklaski. Szkoda mi i Bieniasza, i Konrada Fulde. Jeśli nadto część pierwsza przedstawienia jest nudna, lecz krótka, a druga – nudna, lecz długa, to ożywczy pozostaje tylko finał: aktorzy kłaniają się w takt muzyki. A nad współczesną polską dramaturgią rozkłada się żałobny całun.

Barbara Koś, Poczekamy?, „Słowo Ludu” 1995, nr 79 z dn. 3.04.

 

(…) W piątkowy wieczór byliśmy świadkami kompletnej niemal klapy. (…) W wyniku pomieszania konwencji mamy na scenie prawdziwy groch z kapustą. Potrawę w ogóle ciężkostrawną, a w połączeniu z wiejącą ze sceny nudą – wręcz niejadalną. Na dodatek rzecz zagrana jest w niezmiennym ślamazarnym tempie.

Tomasz Tyczyński, Poczekaliśmy, nie zobaczyliśmy, „Słowo Ludu” 1995, nr 85 z dn. 10.04.

Informacja o cookies
Korzystamy z plików cookies w celach statystycznych i umożliwienia funkcjonowania serwisu.
Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę.
Informacje o możliwości zmiany ustawień cookies »
Zgadzam się, zamknij X