Prasa o spektaklu

(…) Premierę przygotowano w ciągu trzech tygodni. Zwariowane tempo pracy, lecz dające dowód, że w radomskim teatrze młody widz jest widzem oczekiwanym.
Popularny, choć stareńki, tekst został nieco zmodyfikowany i pewnie dlatego brzmi świeżo. (…) Wprawdzie obsada sztuki jest niewielka, a scenografia umowna, ale piękne – i pomysłowe – kostiumy grają różnorodnością barw. (…) Tekst Andrzeja Stalony-Dobrzańskiego jest napisany tak, by bawiąc dzieci nie nudził dorosłych.
(…) Trudno wyróżniać kogoś z zespołu aktorskiego. W takich przypadkach mówi się o wyrównanym poziomie gry. Widać jednak pośpiech, z jakim przygotowywano spektakl. Zdarzyły się „sypnięcia” w tekście i – szczególnie w pierwszym akcie – prawie nie czuło się owej lekkości wiersza, swoistej umiejętności zabawy słowem. Tyle tylko, że młoda publiczność bawiła się nieźle, w ogóle nie zwracając uwagi na podobne „drobiazgi”. (…) Na brak widzów pewnie i tym razem teatr narzekać nie będzie.

Krystyna Kasińska, Co kryje się pod Czerwonym Kapturkiem?, „Dziennik Radomski” 1991, nr 5 z dn. 15-17.11.

Informacja o cookies
Korzystamy z plików cookies w celach statystycznych i umożliwienia funkcjonowania serwisu.
Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę.
Informacje o możliwości zmiany ustawień cookies »
Zgadzam się, zamknij X