Prasa o spektaklu

(…) Doprawdy przeżyłem pół wieku i nie widziałem latających aniołów. W ogóle Radom jest dla mnie cudownie teatralnym miastem. (…) Radomska „Pastorałka” jest dla mnie autorskim spektaklem Barbary Fijewskiej.
(…) Przedstawienie surowe, odwołujące się do starej ikonografii. Ekspresja staropolskiej frazy wsparta jest mimiką i gestykulacją, jakimiś egzotycznymi tańcami, dynamiką zachowań jednostek i grup. Wszystko dopracowane w najdrobniejszym szczególe, wszystko sarmackie i polskie, a już polonez pasterski wprawia w zdumienie taką nobilitacją prostoty.
Wizja inscenizatora to jedna sprawa, a wrażliwość wykonawców – druga, tak samo ważna. Myślę, że komplementy (…) pod adresem radomskiego zespołu nie były przedwczesne, istotnie pracują tam ludzie wrażliwi, chłonni, z wielką inwencją i sprawnością. To się da widzieć na scenie. Nie tylko dostojnie, ale i harmonijnie prezentuje się „świątobliwa para” – Danuta Dolecka (Maria) i Stanisław Kozyrski (Jospeph). Andrzej Redosz w kilku wcieleniach i zawsze świetny. Po raz chyba pierwszy zobaczyłem w pełni możliwości aktorskie Andrzeja Bieniasza (Maścibrzuch), w swoim dobrym stylu prezentuje się Konrad Fulde (Szlachcic, Baltazar), Andrzej Iwiński (Herod) nie został ścięty na scenie, a powinien.

Stanisław Mijas, Pasterze śpiewają, aniołki fruwają, „Słowo Ludu” 1990, nr 298.

Informacja o cookies
Korzystamy z plików cookies w celach statystycznych i umożliwienia funkcjonowania serwisu.
Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę.
Informacje o możliwości zmiany ustawień cookies »
Zgadzam się, zamknij X