Teatralna "13" - odcinek 12

07.05.2012

 

Cyklicznie zadajemy ten sam zestaw pytań ludziom teatru. Dziś odpowiada na nie aktorka Teatru Powszechnego w Radomiu Patrycja Zywert.

 

Poprzednie odcinki TEATRALNEJ "13" znajdziecie Państwo w naszym archiwum - marzec (odcinki 1-6), kwiecień (odcinki 7-11).

 

1. Decyzję o aktorstwie podjęłam...

- Ta decyzja podjęła się sama. Scena była w moim życiu obecna od zawsze. Pochodzę z rodziny, która jest w części artystyczna, śpiewam od zawsze, więc i aktorstwo, które również mnie fascynowało, było w nim obecne. Jasna sprawa... najpierw były przerabiane sukienki mojej babci, buty mamy i cioci i odgrywanie scen, które znałam z filmów czy z ukochanego od zawsze „Kabaretu Starszych Panów". Zawsze jednak, mimo ukończonych studiów pedagogicznych i wokalnych, wiedziałam, że to aktorstwo jest dla mnie.

2. Teatr jest dla mnie...

- Domem, miejscem pracy, miejscem spełniania się, częścią życia. Widzę go na pewno w kilku aspektach.

3. Największym wyzwaniem było...

- Zdecydowanie zdanie egzaminu eksternistycznego! Prawie 10 lat od momentu, kiedy w ogóle zdawałam jakiś egzamin, świadomość tego, co zazwyczaj rozchodzi się pocztą pantoflową (Aaa... ratuj się, kto może, ten egzamin zdaje niewielki odsetek ludzi)! Ogromne emocje i niesamowita satysfakcja.

4. Debiut wspominam...

- Oj wspominam, wspominam coraz częściej, tym bardziej, że za chwilkę mija 10 lat, od kiedy po raz pierwszy stanęłam na scenie. To były „Gry Adama" w reż. Radosława Figury na deskach warszawskiej Starej Prochowni. Partnerował mi między innymi: Sebastian Cybulski. To był drugi rok Szkoły Aktorskiej. Hmm... dużo emocji, nowych spraw, miło się to wspomina.

5. Przed wyjściem na scenę...

- Zawsze po tysiąc razy sprawdzam rekwizyty, poprawiam kostium, myślę o nastroju, w jakim jestem tego dnia i o tym, co wydarzy się za kilka chwil, „ustawiam i porządkuję motylki w moim brzuchu". :)

6. Z tremą radzę sobie...

- Ocenę, czy radzę sobie z tremą pozostawię widzom. To oni są trzecim okiem, które to weryfikuje. Na pewno trema daje tak zwanego kopa i z tego, co pamiętam, na mnie zawsze działała pozytywnie. To są właśnie te teatralne motylki, więc inaczej niż pozytywnie ich nie widzę.

7. Wymarzona rola to...

- Każda, którą już zagrałam była na swój sposób wyzwaniem. Miałam to szczęście, że były wśród nich, także moje wymarzone. Ale ta lista jest długa i na pewno niejednorodna. Szczegółów nie zdradzę. :)

8. Warsztat aktorski szlifuję...

- Każda próba i każdy spektakl to szlifowanie warsztatu aktorskiego. Poza tym to, że na co dzień śpiewam także motywuje mnie do trzymania formy, dbania o sprawny aparat mowy i sprawne ciało. Przez lata tańczyłam (klasyka, flamenco, jazz), a to na pewno pomaga, zwłaszcza kiedy na scenie mam okazję łączyć taniec, śpiew i grę aktorską. Za to też Kocham ten zawód.

 9. Postać, z którą się utożsamiam...

- Każda, z chwilą, kiedy wchodzę na scenę. I Pinokio to ja, i powstała z grobu Fruma Sara, i zaćpana Baśka, i sepleniący Postrzelony Zając, i garbata zazdrosna Martirio, i Anioł z „Hioba" to też po trosze ja. Jest jak do tej pory jedna postać, która poprzez kulturę i wiarę jest w 100 % mną i jest mi bliska także poza sceną - to Hudel ze „Skrzypka na dachu".

10. Publiczność podczas spektaklu...

- Jest moim trzecim okiem, wyzwaniem (zwłaszcza ta najmłodsza, która jest najostrzejsza, potrafi wyczuć każdy fałsz, ale też nagrodzić w piękny, bezpośredni i całkowicie bezpretensjonalny sposób), najważniejszym odbiorcą. Bez publiczności znikamy.

11. Wzorem warsztatu aktorskiego jest dla mnie...

- Jest wiele aktorek i aktorów, którzy są dla mnie wzorem. Tak naprawdę możemy się uczyć od wszystkich, z którymi jesteśmy na scenie. Ale gdybym miała podać nazwiska, byłyby to zdecydowanie trzy osoby: Meryl Streep, Małgorzata Hajewska-Krzysztofik i Janusz Gajos.

12. Chciałabym jeszcze osiągnąć...

- Nie powiem, nie lubię zapeszać. :)

13. Nie wyobrażam sobie życia bez...

- Miłości... Rodziny... Teatru... Jedzenia... Emocji.


Dorota Trojanowska
www.cozadzien.com.pl
7.05.2012

 

Patrycja Zywert - aktorka w Teatrze Powszechnym im. Jana Kochanowskiego w Radomiu. Ma na swoim koncie wiele ról. Obecnie można ją zobaczyć w przedstawieniach: „Pamiętnik narkomanki" w reż. Grzegorza Matysika, „Tajemniczy ogród" i „Alicja w Krainie Czarów" w reż. Cezarego Domagały, „Skrzypek na dachu" i „Siostrunie" w reż. Macieja Korwina, „Piaf", „Carmen Latina" oraz „Czego nie widać" w reż. Tomasza Dutkiewicza.