Teatralna "13" - odcinek 4

18.03.2012

 

1. Decyzję o aktorstwie podjąłem...

- Dość naturalnie. Na początku chodziłem do teatru jako widz, następnie byłem szatniarzem, później chciałem zobaczyć, jak to jest być na scenie, aż w końcu zdałem egzamin wstępny do Szkoły Teatralnej.

2. Teatr jest dla mnie...

- Magicznym miejscem walki rzeczywistości z marzeniem, w którym mogę się w pełni realizować i spełniać.

3. Największym wyzwaniem było...

- Wyzwania w życiu ludzkim, zarówno zawodowym, jak i osobistym, są czymś, co uszlachetnia, a przede wszystkim pozwala się rozwijać, nabierać siły i doświadczenia. A każde minione wyzwanie z biegiem czasu staje się czymś normalnym, dlatego też ciężko powiedzieć mi, które z nich było tym największym. Mam tylko nadzieję, że kiedy wyzwanie mnie spotka, będę umiał mądrze sobie z nim poradzić.

4. Debiut wspominam...

- Wielką klapą. Mój debiut był w przedszkolu, kiedy musiałem recytować wierszyk o słoneczku z okazji Dnia Matki. Po wyjściu przed widownię zapomniałem, co miałem mówić i tylko się rozpłakałem.

5. Przed wyjściem na scenę...

- Staram się wyciszyć, sprawdzam rekwizyty i kostium, ale najważniejsze jest skoncentrowanie się i rozgrzewka, aby dobrze się przygotować do spektaklu.

6. Z tremą radzę sobie...

- Bywają różne rodzaje tremy. Z tą „negatywną" można sobie radzić ćwiczeniami oddechowymi i relaksacyjnymi, a przede wszystkim koncentracją nad zadaniem, które trzeba zrealizować. Natomiast trema „pozytywna" pozwala bardziej się zmobilizować i daje tak zwanego „kopa", który bywa pomocny na scenie zwłaszcza, gdy ma się gorszy dzień.

7. Wymarzona rola to...

- Każda, przez którą można coś istotnego powiedzieć, zaprezentować się lub wnieść coś ważnego w przebieg akcji w spektaklu.

8. Warsztat aktorski szlifuję...

- Poprzez ćwiczenia zarówno dykcyjne, jak i fizyczne, ale wydaje mi się, że najważniejsza jest świadomość, którą można rozwijać w pracy z dobrymi reżyserami, choreografami, a przede wszystkim ze starszymi kolegami, od których można się wiele nauczyć, a ich mądre uwagi mogą pomóc w rozbudowie i poszerzaniu tego warsztatu.

9. Postać, z którą się utożsamiam...

-Tworząc prawdziwą postać wkłada się w nią cząstkę siebie starając się ją zrozumieć, dlaczego tak a nie inaczej postępuje. W konsekwencji, z każdą się można w jakiś sposób utożsamić.

10. Publiczność podczas spektaklu...

- Jest czymś najważniejszym, to właśnie poprzez kontakt z widzem praca aktora nabiera największego sensu i znaczenia, a spotkanie z najmłodszym widzem, jakim jest dziecko, które bywa czasami bezwzględne w swoich reakcjach, daje dużo satysfakcji.

11. Wzorem warsztatu aktorskiego jest dla mnie...

- Każdy starszy kolega, od którego można się czegoś nauczyć, dowiedzieć, podpatrzeć, w jaki sposób tworzy postać czy też jak używa elementów swojego warsztatu.

12. Chciałbym jeszcze osiągnąć...

- Wydaje mi się, że najważniejsza jest droga i proces, który pozwala nam osiągnąć wyznaczony cel, oraz to, aby zawsze mieć do czego dążyć. Stawianie sobie nowych zadań prowadzi do osobistego rozwoju i szczęścia w życiu.

13. Nie wyobrażam sobie życia bez...

- Przyjaciół.

Rozmawiała: Dorota Trojanowska
www.cozadzien.pl
18.03.2012

 

Przemysław Bosek - aktor w Teatrze Powszechnym im. Jana Kochanowskiego w Radomiu. W 2010 r. ukończył Akademię Teatralną im. A. Zelwerowicza w Warszawie - Wydział Sztuki Lalkarskiej w Białymstoku. Można go zobaczyć w przedstawieniach: „Kopciuszek" w reż. P. Nosalka, „Tygrys Pietrek" w reż. K. Kobyłki, „Nieznośka i Kmieć" w reż. P. Nosalka, „Skrzypek na dachu" w reż. M. Korwina, „Piaf" w reż. T. Dutkiewicza, „Carmen Latina" w reż. T. Dutkiewicza.