To nie jest ckliwa historia o miłości...

24.01.2011

 

- To nie jest ckliwa historia o miłości, to jest dramat - mówiły Aleksandra Bednarz, Agnieszka Wilkosz i Izabela Brejtkop - Frączek na spotkaniu z młodzieżą po spektaklu "Romeo i Julia" Williama Szekspira.

 

Na pomysł takiego spotkania wpadł Tomasz Kądziela (MDK, Radio Rekord), który zaprosił w czwartek (20 stycznia) aktorki do swojego cyklu "Qulturalni". Na scenie usiadły więc Julia - Aleksandra Bednarz, pani Capuletti - Agnieszka Wilkosz i Marta - Izabela Brejtkop- Frączek. A na widowni - młodzież kilku szkół, między innymi "Plastyka" i "Kochanowskiego", która obejrzała spektakl.

Okazja była dobra, bo sztuka "Romeo i Julia" powróciła właśnie na scenę Teatru Powszechnego. I choć przerwa w graniu "Romea" wynosiła kilka miesięcy - na scenie znów wszyscy poczuliśmy się jak w domu... - stwierdziła Izabela Brejtkop - Frączek.

Gościem specjalnym była Katarzyna Deszcz, reżyser "Romea i Julii" (...).

- Wybrałam "Romea i Julię" bo to jest przepiękny tekst, bardzo mądry - mówiła Katarzyna Deszcz. - Sama uwielbiam ten tekst. Nie chciałam jednak żeby było to przedstawienie pełne lukru, płaskie i bez wyrazu... Poszliśmy w stronę złamania pewnej konwencji grania tego dramatu. Dlatego nie tylko bohaterowie są bardzo młodzi, ale i matka Julii. W oryginale Julia ma czternaście lat, a jej matka - dwadzieścia osiem.

- Najpierw popadłam w panikę, że mam zagrać matkę Julii - mówiła Agnieszka Wilkosz. - Potem okazało się, że mam w sztuce 28 lat, starszego męża i jestem kobietą nieszczęśliwą, nie spełnioną, uciekającą w alkohol i nie umiejącą wychować córki...

- Julia jest dziewczyną młodą i cieszącą się życiem - podkreślała Aleksandra Bednarz. - W momencie, kiedy poznaje Romea, przechodzi bardzo przyśpieszony kurs dojrzewania i dorosłości. Pojawia się w niej miłość, jaka może się zdarzyć tylko osobie niedoświadczonej. Na początku widzimy ją zatem jako beztroską nastolatkę, a potem jako dziewczynę zdolną w miłości do wszystkiego. Nawet zabicia siebie.

- Marta dopiero w czasie rozwoju wypadków widzi, jak droga jest dla niej Julia - mówiła Izabela Brejtkop- Frączek grająca rolę Marty, niani i powierniczki Julii.

Atrakcją sztuki są "Sonety" Szekspira, do których muzykę skomponował Grzegorz Turnau. (...)

 

Więcej o spotkaniu przeczytacie TUTAJ.

 

Barbara Koś
"Echo Dnia" 21.01.2011

 

 

 

 

Informacja o cookies
Korzystamy z plików cookies w celach statystycznych i umożliwienia funkcjonowania serwisu.
Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę.
Informacje o możliwości zmiany ustawień cookies »
Zgadzam się, zamknij X