Wielkie pranie brudów w Teatrze Powszechnym w Radomiu - "Moralność Pani Dulskiej"

25.05.2012

 

Ostatnia w tym sezonie premiera na deskach Teatru Powszechnego w Radomiu:
"Moralność Pani Dulskiej"

Wydawałoby się, że szkolne interpretacje wyczerpały już temat kołtunerii i prania brudów. A jednak! Reżyser i autor scenografii - Bogusław Semotiuk w niezwykle ciekawy sposób ujął ponadczasowy charakter dzieła Zapolskiej. Aniela Dulska ogląda polskie seriale! Jej mąż Felicjan uprawia nordic walking! Słucha muzyki na IPodzie!

W rolę tytułowej bohaterki wcieliła się Izabela Brejtkop. Idealna kreacja. Świetna gra aktorska. Prawdziwe emocje. Perfekcja w każdym calu, zwłaszcza w kulminacyjnym momencie sztuki, kiedy to Dulska dowiaduje się, że Hanka jest w ciąży z jej synem. Złość, histeria, lament naturalnie rysują się na twarzy aktorki. Najprawdziwsza Dulska, jaką w życiu widziałam!

Felicjan - milczący, bierny mąż, któremu jest już wszystko obojętne. Taka postać nie może być ciekawa... Jarosław Rabenda tchnął jednak w nią życie. Nadał sens istnienia w tej niezwykle oryginalnej familii. Małżonek despotki doskonale radzi sobie w ekstremalnych warunkach. Znajduje swój sposób na przetrwanie. Nocne eskapady po to, co zabronione, taniec z córką, umowne znaki z synem, zabawne ruchy, mimika, gesty - bohater ma świetne poczucie humoru. "Rabendowy Felicjan" żyje po swojemu. Nie budzi współczucia. Bawi i zaskakuje.

Juliasiewiczowa wystrojona niczym paw. W wyrazistych i kolorowych kostiumach Zofii de Ines - Lewczuk wygląda, jak z innej bajki. Żyje ponad stan. Joanna Jędrejek obdarowała tę postać niezwykłą urodą i kobiecością, a przezabawna scena, w której ponętnie przywołuje do siebie śpiącego Felicjana czyni jej rolę niezapomnianą.

Zbyszko (Wiktor Korzeniowski), Hesia (Paulina Dziuba), Mela (Maria Gudejko), Hanka (Karolina Łękawa) próbują przeciwstawiać się przyjętym przez Dulską zasadom. Wyraźną postać młodego pokolenia tworzy Karolina Łękawa. Hanka w jej wydaniu, przeżywa prawdziwą tragedię, bez szansy na szczęśliwe zakończenie. Istny happy end należy się wytrwałej w boju Anieli Dulskiej. Wszystko, (po jej myśli) wraca do normy. Znów może rządzić w bezdusznym świecie pozorów i zakłamanej moralności.

Idealne zakończenie sezonu artystycznego. Doskonała obsada. Świetna scenografia. Gościmy u znajomych Dulskich. Obserwujemy ich codzienne życie, by przez moment zatrzymać się nad swoim i pomyśleć: Ile dulszczyzny jest w każdym z nas?

Małgorzta Ziewiecka
www.coolturalnyradom.pl
25.05.2012