Zabawna sztuka o życiowych postawach

13.10.2011

 

W niedzielę premiera na Scenie Fraszka. Zajrzeliśmy za kulisy przygotowywanej sztuki
- Przedstawienie będzie pełne humoru - zapowiada reżyser, Petr Nosalek, reżyser i aktor z Ostrawy, wielki znawca teatru lalkowego, który tej pory często reżyseruje w Polsce, gdzie jest twórcą rozpoznawalnym i uznanym. Na radomskiej scenie reżyserował już "Kopciuszka".

"Nieznośka i Kmieć" Marty Guśniowskiej zainauguruje nowy sezon na dziecięcej Scenie Fraszka. - Sztuka ma duży walor wychowawczy- nakazuje dzieciom zastanowić się nad swoim postępowaniem - mówi reżyser, Petr Nosalek.

To już końcowe próby ale lalki są jeszcze nagie!...

- Ich kostiumy są kończone w pracowni krawieckiej -wyjaśnia nam Petr Nosalek. Jak dodaje, będą piękne bo są zaprojektowane przez Evę Farkasovą, która także jest autorką scenografii.

Petr Nosalek nie miałby nic przeciwko temu, aby sfotografować choć buzię lalki ale aktorzy się oburzają.

- Nie wolno! - mówi zdecydowanie Magdalena Witczak i zabiera lalki za zasłonę. Przyznajemy jej rację - lalka powinna być ubrana do fotografii!

- My też nie jesteśmy jeszcze gotowi - protestują aktorzy i nie chcą nam zapozować. Na szczęście próba zaczyna się od piosenki i pani Jadzia Stępkowska przekonuje do zdjęcia.

Magdalena Pawelec, Magdalena Witczak, Przemysław Bosek, Robert Mazurek i Maciej Łagodziński - nowa twarz na radomskiej scenie - zaczynają śpiewać, pani Jadwiga gra na fortepianie i wszystko koordynuje. A my przez ten czas możemy kilka słów zamienić z reżyserem.

"Nieznośka i Kmieć" to prapremiera!

- To jedna z najnowszych sztuk Marty Guśniowskiej - podkreśla Petr Nosalek. - Będzie to więc prapremiera.

Sztuka ma dydaktyczny podtekst : w baśniowej formie przestrzega przed egocentryzmem i kapryśnym usposobieniem, które występuje także u dzieci.

- Opowiada o tym z dowcipem i humorem, ale chcielibyśmy, aby dzieci po wyjściu z przedstawienia mogły wspólnie z rodzicami porozmawiać o życiowych postawach - mówi Petr Nosalek.

Bo za górami, za lasami żyje sobie bardzo kapryśna Królewna, która przysparza wszystkim zmartwień, a swoim zachowaniem budzi powszechną niechęć. Każdy dzień rozpoczyna w złym humorze, nigdy się nie uśmiecha, niczego i nikogo nie lubi. Krótko mówiąc: jest nieznośna, bo "nie znosi znosić"...

Tymczasem królestwo przeżywa kryzys, ponieważ z powodu dotkliwego braku baraniny (w której zdecydowanie ponad miarę gustuje Król) nie nakarmiony pozostaje zamieszkujące te tereny Smok.

W tej sytuacji - jak to zwykle w bajkach bywa - pojawia się myśl, by poszukać śmiałka, który zgładzi Smoka a w nagrodę (?) poślubi nieznośną Królewnę. Śmiałków jednak jak na lekarstwo...

Na szczęście na ogłoszenie odpowiada pewien sprytny, odważny, pewny siebie młody Kmiotek, który - jak to zwykle w bajkach bywa - śpiewająco poradzi sobie i z groźnym Smokiem, i z uprzykrzoną Królewną. A przy okazji okaże się być nie do końca tym, za kogo się podaje...

Najważniejsze będzie magiczne lustro

Scenografia i stroje nawiążą do epoki rokoka.
- Takiego pseudorokoka - uściśla nasz rozmówca - coś pomiędzy barokiem a rokokiem ale takim, jak na tę epokę patrzy widz XXI wieku.

Na scenie będzie wielkie lustro weneckie, klawesyn i taboret. Światło padać ma tak, że stworzy wrażenie cudownej iluzji pokazywanego świata. Obraz będzie dynamiczny ,w ciągłym ruchu, co umożliwi obrotówka.

- Jaką publiczność zapraszają twórcy przedstawienia?

- Myślę, że siedmiolatków - mówi reżyser. - No, może też najstarszych przedszkolaków...W sztuce jest wiele dowcipów słownych, których bardzo małe dzieci mogą nie zrozumieć. Ale wszystko okaże się już podczas grania spektaklu.

Radomska prapremiera sztuki odbędzie się w niedzielę, 16 października, o godzinie 13 na Scenie Fraszka

Barbara Koś
"Echo Dnia" 13.10.2011