Teatr Powszechny - Teatr Powszechny
Image

Znalazłam zupełnie pogniecione kartki, żeby je rozczytać prasowałam je żelazkiem, a gdy już przeczytałam tłumaczenie byłam zachwycona - wspominała Rita Gombrowicz o znalezieniu tekstów "Wspomnień polskich". Sztuka oparta na "Wspomnieniach" otwiera Festiwal Gombrowiczowski


Spektakl reżyseruje Mikołaj Grabowski. Premiera w radomskim Teatrze Powszechnym to pierwsza prezentacja "Wspomnień polskich" na scenie. "Wspomnienia" to pogadanki radiowe, które nigdy nie były emitowane- wyjaśnia Mikołaj Grabowski. - Gombrowicz opowiada w nich o czasach swoim dorastaniu, młodości, rodzinie, międzywojennej Polsce. We "Wspomnieniach" odkrywamy nowe oblicze Gombrowicza, ma to wszystko wymiar bardziej liryczny i osobisty. "Wspomnienia polskie" pomagają dowiedzieć się, skąd Gombrowicz wyszedł i dokąd zmierzał, dlaczego wyjechał do Argentyny - mówił przed premierą na spotkaniu z publicznością Mikołaj Grabowski. Gościem szczególnym spotkania była Rita Gombrowicz, żona Witolda. Wspominała, jak w 1977 r. podczas pobytu w Mediolanie zaczęła porządkować archiwa męża. Natrafiła wtedy na dwie paczki cieniutkiego papieru zapisanego na maszynie. Papier był tak pomięty, że konieczne okazało się prasowanie.- Z pomocą słownika rozszyfrowałam tytuł. Zadzwoniłam do paryskiej "Kultury" i powiedziałam o znalezisku. Byli zaskoczeni i zachwyceni, chcieli, żeby im natychmiast przysłać, żeby mogli wydać - wspomina Rita Gombrowicz.

Gombrowicz pracował dla Radia Wolna Europa w Monachium, miał stypendium, 110 dolarów miesięcznie. Pisał na zlecenie krótkie teksty, które z założenia miały być polityczne, a stały się opowieścią, bardzo osobistą o autorze.- "Wspomnienia polskie" są nieco inne w formie niż "Dzienniki". Tu Gombrowicz miał poczucie, że mówi do słuchacza, opowiada mu do ucha, forma jest lżejsza. Jest liryczny, ale i ironiczny - mówi Mikołaj Grabowski. Przyznał, że tekst zainteresował go, ponieważ nigdy wcześniej nie był wystawiany na scenie. - Ale też słychać, jak bardzo Gombrowicz jest niepogodzony ze światem. Na tym niepokoju i niepogodzeniu budował swoją tożsamość - mówi Mikołaj Grabowski.- To najpiękniejszy tekst Gombrowicza, jaki czytałam, wracam do niego z największą przyjemnością - mówiła Rita Gombrowicz.

Karolina Stasiak, "Gazeta Wyborcza", 20.10.2012


PARTNERZY TEATRU
COPYRIGHT © 2020. Teatr powszechny im. Jana Kochanowskiego w Radomiu
Projekt: Adam Żebrowski    |    Wdrożenie: Flexi Design

Korzystamy z plików cookies w celach statystycznych i umożliwienia funkcjonowania serwisu. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Należy pamiętać, że w przypadku braku zgody nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.