Image

(…) Teatr imienia Jana Kochanowskiego wystawił „Burzę” bardzo pieczołowicie. Inscenizację i reżyserię powierzył doświadczonemu reżyserowi – Józefowi Słotwińskiemu, a ten nadał przedstawieniu kształt sceniczny dobrze służący tej pełnej moralnego niepokoju sztuce. (…) Na pierwszym miejscu postawić trzeba wrażenie rzetelnej i wytężonej pracy całego zespołu twórców przedstawienia. Efektem tej pracy jest dobry, wyrównany poziom całości.
(…) Nieszczęsnego księcia Mediolanu – Prospera – gra Włodzimierz Mancewicz. Słusznie ukazuje nam go jako człowieka, który został strącony z wyżyn, ale niepokonany, który zdołał opanować kłębiące się w nim żywioły dobra i zła (…). Ewa Pietras, jako Miranda umie wydobyć z roli zarówno akcenty dramatycznej ekspresji, jak delikatne tony liryki miłosnej, a jej partnerzy dzielący rolę Ferdynanda – Jerzy Stępkowski i Michał Marek Ubysz (widziałem obu, sądzę, że w grze Ubysza jest więcej szczerości) pięknie prowadzą grę miłosną, co młodym aktorom nie powinno sprawiać trudności.
Krzysztof Kursa gra czcigodnego doradcę królewskiego z właściwą sobie bezpośredniością i ciepłem. Stanisław Sparażyński przeraża w roli potwora, personifikującego brutalne siły natury, zaś Mirosław Połatyński dostatecznie lekko przemyka po scenie jako duszek ulotny, ale potężny. Wolałbym jednak widzieć w tej roli kobietę.

Aleksander Czaplicki, Burza, „Życie Radomskie” 1982, nr 120 z dn. 5-6.06.

 

(…) Ryzyko warto było podjąć i jestem przekonany, że teatr wyszedł z niego obronną ręką. Stało się tak głównie dzięki twórczej osobowości inscenizatora i reżysera – Józefa Słotwińskiego, który odrzuciwszy skomplikowany i enigmatyczny bagaż historycznoliteracki, sięgnął po tekst Szekspira dziś – w Polsce roku 1982 ze wszystkimi tego faktu konsekwencjami. Dzięki temu mamy przedstawienie w miarę klarowne, o dużej urodzie teatralnej, pozbawione tanich efektów „uwspółcześniających” stary mit, skłaniające zarazem do refleksji nad przeszłością i teraźniejszością.

Stanisław Mijas, Na zaczarowanej wyspie, „Słowo Ludu” 1982, nr 1189 z dn. 20.06.

 

(…) Czasem (rzadko!) zdarza się, że można zobaczyć na scenie „Burzę” Szekspira. Czasem, ale znacznie rzadziej, bywają to inscenizacje godne uwagi. Jeszcze rzadziej taki ewenement ma miejsce poza teatrami stołecznymi (…) teraz to uczynił w Radomiu Józef Słotwiński.
(…) Spektakl ujmujący. Odegrany, mimo mundialu, „przy widowni”. Zobaczyłem zdolnych kilkoro aktorów, zwłaszcza Ewę Pietras w roli Mirandy, Mirosława Połatyńskiego w roli Ariela, Włodzimierza Mancewicza, który wcale nie upadł pod ciężarem Prospera.

Michał Misiorny, Okrzyk Mirandy, „Trybuna Ludu” 1982, nr 173 z dn. 23.07.

PARTNERZY TEATRU
Image
COPYRIGHT © 2020. Teatr powszechny im. Jana Kochanowskiego w Radomiu
Projekt: Adam Żebrowski    |    Wdrożenie: Flexi Design

Korzystamy z plików cookies w celach statystycznych i umożliwienia funkcjonowania serwisu. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Należy pamiętać, że w przypadku braku zgody nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.