Image

(…) W przeciwieństwie do młodszej generacji reżyserskiej Słotwiński, będąc mistrzem dawnego chowu, nie szuka w sztukach tego, czego w nich nie ma, tylko inscenizuje to, co w nich jest. W „Chorym z urojenia” tym czymś jest tragiczna farsa Argana – człowieka, który wmówił sobie, że jest chory.
(…) „Chory z urojenia” w Radomiu: przedstawienie oparte na ładnie skomponowanym ruchu (Barbara Fijewska), grane z nerwem, prawdziwie farsowe w zderzeniach sytuacyjnych i nieoczekiwanych kompozycjach charakterystyczności, zarazem zdyscyplinowane, pozbawione nadmiernych przerysowań, wystawia teatrowi dobre świadectwo. Że nie ma wybitnych aktorów? Cóż, takich jest w ogóle niewielu, a w tym przypadku ważniejsze, że przyzwoicie zagrany spektakl pozwala dobrze mniemać o kwalifikacjach całej obsady – z wyróżnieniem zabawnego tria lekarskiego (Włodzimierz Mancewicz, Andrzej Iwiński, Stanisław Sparażyński), żywiołowej Antosi (Grażyna Suchocka) i cokolwiek kostycznego, nierównego chwilami Argana (Krzysztof Kursa).

Michał Misiorny, Fredro i Molier w jednym domu…, „Trybuna Ludu” 1982, nr 119 z dn. 21.05.

 

(…) Bawiłam się nieźle podczas tej sztuki Moliera przede wszystkim dlatego, że nieznani mi do tej pory aktorzy z Teatru Powszechnego im. J. Kochanowskiego w Radomiu włożyli w swe postacie dużo serca, stawiając na ryzykowność, śmiech, rubaszność, dowcip. Powstało przedstawienie z ducha komedii dell’arte, zagrane w błyskawicznym tempie.
(…) Bawiłam się bardzo dobrze. Ale po przedstawieniu przyszła refleksja: czy nie nazbyt uproszczono metaforyczną Molierowską opowieść (…)?

(eba), Z ducha komedii dell’arte, „Antena” 1982, nr 6 z dn. 27.06.

 

(…) Radomski spektakl nie tylko aktorstwem stoi. Ma tak wartkie i przykuwające uwagę tempo, rozgrywa się w kilku planach, tak dyskretną i „prawdziwą” oprawę scenograficzną (Andrzej Przybył), że jeden tylko raz widz ma okazję nieco się znużyć – w scenie Argana z bratem Beraldem (Cezary Kazimierski nie miał tu wiele szans na uatrakcyjnienie tej postaci). Dodajmy do tego urocze intermedia i interludia muzyczne (Jacek Szczygieł) i choreograficzne (Barbara Fijewska), by dojść do wniosku, że mamy do czynienia z jednym z najlepszych przedstawień kilku ostatnich sezonów.

Zastępca, Molier i bajka, „Przemiany” 1982, nr 2 (maj).

PARTNERZY TEATRU
Image
COPYRIGHT © 2020. Teatr powszechny im. Jana Kochanowskiego w Radomiu
Projekt: Adam Żebrowski    |    Wdrożenie: Flexi Design

Korzystamy z plików cookies w celach statystycznych i umożliwienia funkcjonowania serwisu. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Należy pamiętać, że w przypadku braku zgody nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.