Teatr Powszechny - Teatr Powszechny
Image

Drugi spektakl radomskiej Sceny Inicjatyw w Teatrze Powszechnym pokazuje jak gdyby drugi biegun jej programu. Po „Polowaniu”, prapremierze sztuki autora zaczynającego dopiero swą karierę, tym razem rzecz w swym rodzaju niemal klasyczna (…). Powtarzane były w radomskim teatrze deklaracje, iż wyjść musi placówka przede wszystkim od rzetelnego aktorskiego rzemiosła. Kolejna premiera udowadnia, że nie były to słowa bez pokrycia. Tym razem warto też zwrócić uwagę na scenografię, udaną zwłaszcza w „Zabawie”.

Widz, Kartka z widowni – Mrożek w Radomiu, „Echo Dnia”, 10.03.1979.

 

(…) Wojdan dobrze prowadzi aktorów. Wnuka [w „Karolu” – przyp. AK], w miarę brutalnego i tępego typa inteligentnie uosabia Henryk Tomczyk. Andrzej Kałuża z maestrią przedzierzga się z humanisty w żałosnego tchórza i kolaboranta. Kapitalną postać Dziadka-analfabety odtwarza z parodystycznym umiarem Jerzy Gołębiowski.
(…) Rozpaczliwe próby „zabawy” dzięki udanym kreacjom aktorskim [w „Zabawie” – przyp. AK] zyskują tragiczny, pogłębiony, autentycznie ludzki wymiar. Może tylko w pewnych momentach postacie sceniczne wydają się zbyt patetycznie teatralne, przerysowane, ale to już nie tyle wina aktorskiego warsztatu, ile młodzieńczej fantazji, która kazała zapomnieć, iż dla oddania tragizmu irracjonalnego buntu czasami przydatne są inne środki wyrazu, mniej ostentacyjne, kameralne. Chociaż dzięki sile witalnej młodych aktorów przedstawienie zyskało na rozmachu, tempie i może mocniej i na trwalej zapisze się w świadomości widzów.
Godzi się również podkreślić, że do sukcesu reżysera i aktorów przyczyniła się także oszczędna, funkcjonalna scenografia Olafa Krzysztofka oraz subtelna oprawa muzyczna Franciszka Barfussa.

WMB, List z widowni – Mrożek w radomskim teatrze, „Życie Radomskie”, 12.03.1979

 

(…) Tu mogę tylko dodać, że Dziadek Jerzego Głębowskiego jest przekonująco okrutny w swojej prostoduszności i naiwności manifestowanej na zewnątrz, że Andrzej Kałuża kreuje Okulistę po mistrzowsku, że Henryk Tomczyk wydobył wszelkie możliwe barwy i podteksty Wnuka.
(…) Przekonująca jest scenografia Olafa Krzysztofka, wierna wymaganiom autora i – bardzo współczesna z owym chomątem wiszącym na scenie przyozdobionej na kształt wiejskiej remizy. Muzyka Franciszka Barfussa znakomicie oddaje klimat obu sztuk. Jest dopełnieniem, nie zaś ilustracją – a to się zdarza tylko w dobrych teatrach.

Stanisław Mijas, Trza być w butach na zabawie, „Słowo Ludu”, 17.03.1979.

PARTNERZY TEATRU
COPYRIGHT © 2020. Teatr powszechny im. Jana Kochanowskiego w Radomiu
Projekt: Adam Żebrowski    |    Wdrożenie: Flexi Design

Korzystamy z plików cookies w celach statystycznych i umożliwienia funkcjonowania serwisu. Uznajemy, że jeżeli kontynuujesz korzystanie z serwisu, wyrażasz na to zgodę. Należy pamiętać, że w przypadku braku zgody nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.