XVII MFG Trans-Atlantyk
Fot. J.Sadowski
Spektakl konkursowy XVII Międzynarodowego Festiwalu Gombrowiczowskiego.
Teatr im. Juliusza Osterwy w Lublinie
W naszej adaptacji Gombrowicz wraca po latach do Trans-Atlantyku i do Argentyny. Wraca starszy o kilkadziesiąt lat, by raz jeszcze przeżyć swoją „jedną taką wiosnę w życiu”, zapytać o młodość i starość, podjąc kolejną walkę z formą w imię jednostki. To jednak nie wszystko, wraca także po to, by odpwiedzieć na pytanie o swój stosunek do Polski i Polaków, by rozliczyć samego siebie z postawy, którą przyjął po 1939 roku. Jak pisał bowiem w 1954 roku: „Trans-Atlantyk, to utwór najbardziej patriotyczny, i najodważniejszy, jaki kiedykolwiek napisałem. I on to właśnie ściąga na mnie zarzuty, że jestem tchórzem i złym Polakiem.” Dziś, gdy pytania „bić się czy nie bić” stają się niestety na nowo aktualne, warto wrócić do dylematów Gombrowicza. Żywioł groteski, jakim się posłużył w tej powieści nie powinien przysłonić tragizmu sytuacji, w jakiej znalazł się on i wielu innych naszych rodaków w czasie II wojny światowej i tuż po niej. Autorowi Ferdydurke nie chodziło bowiem o apoteozę dezercjii czy prostą ucieczkę od polskości, ale o poważną, choć daleką od patriotycznej tromtadracji odpwiedź, co to znaczy i jak być Polakiem, gdy historia urywa się z łańcucha.

| Adaptacja Jarosław Cymerman, Łukasz Witt-Michałowski |
| Reżyseria Łukasz Witt-Michałowski |
| Scenografia Jarosław Koziara |
| Kostiumy Maria Witt-Michałowska |
| Muzyka/opracowanie muzyczne Piotr Bańka |







